Menu

WYDAWNICTWO

Uniwersytetu w Białymstoku

Poezja księdza Jana Twardowskiego w przekładach na język rosyjski. Studium lingwistyczne

Beata Edyta Dworakowska

Filologie obce
978-83-7431-488-6
2016
B5
367
26 zł + VAT

Opis książki

Wraz z rosnącą sławą w kraju, już w latach 70. XX wieku pojawiły się pierwsze tłumaczenia wierszy Jana Twardowskiego. Ostatecznie doczekały się one przekładów na wiele języków, m.in.: na język niemiecki, francuski, flamandzki, angielski, włoski, hebrajski, fiński, albański, węgierski, czeski, rosyjski, norweski, esperanto, niderlandzki, słowacki, białoruski, ukraiński i wiele innych. Były to zarówno tłumaczenia pojedynczych wierszy, jak też przekłady całych tomików. Uzyskiwały pozytywne recenzje za dobór tematyki, oryginalny sposób jej przedstawienia, ciekawe porównania, humor. Okazało się, że ta poezja przemawia językiem uniwersalnym. „Dziś należałoby raczej napisać, na jakie języki nie tłumaczono księdza Jana, niż próbować pełnego opisu, na jakie języki tłumaczono nie tylko jego pojedyncze utwory, ale i kolejne książki oraz w ilu występuje antologiach wydanych za granicą” [Grabowski 1999: 120]. Ksiądz Jan Twardowski cieszył się, że jego wiersze przekraczają granice państw i języków. Są one rodzajem rozmowy, w której autor chciał coś przekazać z własnych przeżyć, poszukiwaniem kontaktu z drugim człowiekiem. Poeta chciał trafić do każdego. Cieszył się, że jego wiersze rozumieją także czytelnicy spoza polskiej przestrzeni, czytającje w swoim języku. Twardowski stwierdził: „Dla mnie tłumaczenia kryją w sobie coś z tajemnicy Ducha Świętego. (...) Wzrusza mnie też – powrócę do sytuacji z wieczernika – że ktoś może słyszeć moje wiersze w języku, którego ja sam nie rozumiem, jak pod działaniem Ducha Świętego” [Twardowski 2001: 200, 204]. Jednocześnie bywa tak, że tłumaczenia spotykają się z surowymi ocenami. Jest w nich coś z przedrzeźniania autora. Nawet najlepszym tłumaczom zdarzają się potknięcia w językowych kwestiach, nie mówiąc już o sprostaniu całej złożonej naturze wiersza. Jednak trudno sobie wyobrazić literaturę bez przekładów. Gdyby nie wysiłki tłumaczy, wiele zjawisk literackich docierałoby do bardzo wąskiego kręgu odbiorców. (Ze Wstępu).