Ścieżkami Puszczy Knyszyńskiej Along the paths of the Knyszyn Forest

Kategoria: Inne

Autorzy: Marek Konarzewski, Janusz Kupryjanowicz

Rok wydania: 2021

Numer ISBN: 978-83-7431-654-5

Liczba stron: 352

Format: A4, oprawa twarda

Waga: 2500 g

Cena:
105,00 zł

Opis książki

PRACOWNIKÓW UwB PROSIMY O KONTAKT Z WYDAWNICTWEM PRZED ZAKUPEM!!!

Łanga, Słoja, Nietupa, Sokołda, Trejgle, Planta
– czy te nazwy brzmią swojsko i znajomo?
Poza nieliczną grupką entuzjastów oraz, rzecz
jasna „tutejszych”, mało kto, nawet w pobliskim
Białymstoku, mógłby wskazać lokalizację kryjących
się za nimi rzeczułek i miejscowości. Nazwy
te są echem historii ostatniej na polskim
niżu „Terra Incognita”, gdzie na wielu cienistych
ścieżkach wciąż łatwiej spotkać żubra niż turystę,
gdzie forsując przepastne mokradła uroczysk
szybko można zrozumieć, dlaczego wybrali je na
schronienie powstańcy z 1863 roku i gdzie można
poczuć kołatanie zmęczonego serca na stromych
podejściach Wzgórz Świętojańskich. Owa
„Terra Incognita” to Puszcza Knyszyńska – najrozleglejszy
w Polsce nizinny kompleks leśny
stykający się z Puszczą Białowieską na południu,
Puszczą Augustowską na północy, wsparty od
wschodu na granicznej rzece Świsłoczy, a od zachodu
coraz bardziej „podgryzany” przez przedmieścia
Białegostoku.
Jest to Puszcza niezwykła. Na jej znacznej części,
szczególnie w okolicach Supraśla, królują drzewostany
szpilkowe, jakby żywcem przeniesione
z Syberii. Ale dalej na zachód, tuż za opłotkami
Czarnej Białostockiej ustępują one miejsca liściastym
lasom Jesionowych Gór, gdzie w wielu miejscach
można się poczuć jak w najdzikszych zakątkach
sąsiadki – Puszczy Białowieskiej. Jednak ta
ostatnia nie może pochwalić się rozległymi, nieomal
podgórskimi krajobrazami, których można
doświadczać wędrując leśnymi duktami ku Sokółce
i Krynkom. Jest wreszcie Puszcza Knyszyńska
niemym świadkiem wielowarstwowej historii, znaczonej
egzotyką nazw takich, jak wspomniane Trejgle
– „Trzy Sosny” w zaginionym języku gospodarujących
tu niegdyś Jaćwingów, wyniosłą sylwetą
supraskiego monasteru, licznymi krzyżami znaczącymi
powstańcze i wojenne mogiły, jak również
„duchem puszczy” rodzącym się w zakonspirowanych
leśnych bimbrowniach.
Ostatnie pięć lat spędziliśmy na przemierzaniu
najodleglejszych zakątków Puszczy, utrwalając jej
ulotne piękno. Ulotne, gdyż Puszcza zmienia się
na naszych oczach. Jej niegdysiejszy borealny charakter
szybko zanika pod naciskiem potężniejącego
globalnego ocieplenia. Brak śnieżnych zim, narastająca
susza i huraganowe wiatry przebudowują
las w niespotykanym wcześniej tempie. Świerki, do
niedawna wizytówka Puszczy, masowo wymierają
ustępując miejsca grabom i lipom. Ale Puszcza
trwa i będzie trwała, choć zmieniona, być może
nie do poznania. Tym bardziej spieszyliśmy się, by
podzielić się nią taką, jaką ją znamy.