Opis książki
Parker pokazana przez Krzysztofa Puławskiego poprzez wybrane i przetłumaczone przez niego teksty pisarki jest nie tylko – jak się ją określa: „Piranią z ‘Vogue’a’ i ‘Vanity Fair’”, ale przede wszystkim kobietą z krwi i kości, która dzięki swojej trzeźwej obserwacji życia, ujawnianym wadom i ułomnościom, zmaganiom i troskom staje się bliska czytającym jej teksty, niezależnie od miejsca, czasu i języka ich lektury.
Z recenzji dr hab. Agaty Brajerskiej-Mazur, prof. UMCS
Do tej pory brakowało książki, która pokazałaby to, z czego słynęła amerykańska autorka: niezwykle szczerych, zabawnych, ale też pełnych goryczy wierszy oraz przykładów jej niezwykłego poczucia humoru, z którego zasłynęła w czasie spotkań legendarnego bractwa z hotelu Algonquin, które spotykało się przy okrągłym stole. W tę lukę wszedł Krzysztof Puławski, który zaprezentował przekrój poetyckich osiągnięć Parker (mamy tu sześćdziesiąt cztery wiersze), ale też zdecydował się na przetłumaczenie pięćdziesięciu jej niezwykle ciętych powiedzeń. Było to zadanie trudne, ponieważ właśnie wiersze i aforyzmy Parker często uznaje się za wręcz nieprzekładalne, ale tłumacz wyszedł z tej batalii zwycięsko. Czasami można wręcz odnieść wrażenie, że świetnie się przy okazji bawił i przynajmniej część tej radości próbował przekazać czytelnikom.
Z recenzji dr hab. Lucyny Harmon, prof. UR